W szkolnej klasie spotykają się dzieci o różnych zainteresowaniach, temperamentach, możliwościach i potrzebach. Jedni uczniowie szybko zapamiętują nowe informacje, inni potrzebują więcej czasu. Jedni chętnie odpowiadają na pytania, inni wolą najpierw zastanowić się w ciszy.
Ta różnorodność jest czymś naturalnym.
Czasami mówimy o dzieciach, które potrzebują dodatkowego wsparcia w nauce lub codziennym funkcjonowaniu. Mogą to być uczniowie ze specjalnymi potrzebami edukacyjnymi. Nie oznacza to jednak, że dziecko jest „gorsze”, „słabsze” czy mniej zdolne.
Wsparcie nie oznacza wyręczania
Jednym z najważniejszych zadań dorosłego jest znalezienie odpowiedzi na pytanie: „Jak mogę pomóc temu dziecku, żeby mogło zrobić coś samodzielnie?”
Czasami wystarczy krótsze polecenie. Innym razem pomocny będzie dodatkowy przykład, podział zadania na etapy, chwila przerwy albo możliwość skorzystania z konkretnej pomocy. Ważne jest, aby pomoc nie odbierała dziecku samodzielności.
Każdy ma swoje mocne strony
Łatwo zauważyć, czego dziecko nie potrafi. Trudniej czasami dostrzec to, w czym jest dobre.
Uczeń, który ma trudności z czytaniem, może świetnie opowiadać. Dziecko, które wolniej wykonuje zadania pisemne, może mieć niezwykłą wyobraźnię. Uczeń, który często potrzebuje ruchu, może być bardzo kreatywny i energiczny podczas zajęć praktycznych.
Dlatego warto pytać nie tylko: „Czego dziecko potrzebuje się nauczyć?” ale również: „Co już potrafi? Co sprawia mu radość? Na czym możemy budować?”
Współpraca daje najlepsze efekty
Dziecko potrzebuje spójnego wsparcia dorosłych. Nauczyciel, rodzic i specjaliści pracujący z uczniem mogą wspólnie szukać rozwiązań, które ułatwią mu codzienne funkcjonowanie. Nie chodzi o to,
aby wszystko robić za dziecko. Chodzi o stworzenie takich warunków, w których będzie mogło rozwijać swoje możliwości.
🌷 Warto pamiętać!
Dostosowanie pomocy do potrzeb dziecka nie oznacza obniżania oczekiwań. Oznacza stworzenie mu warunków, w których może pokazać, co naprawdę potrafi.
Pedagog specjalny
- Stanek Gabriela